Obiecany przeze mnie krótki fragment rozdziału 42. Nie znalazłam idealnego zdjęcia lub gifa opisującego ten fragment, ale ten gif pasuje do pozostałego fragmentu którego tu nie ma, ale jest w Wordzie 😁 Życzę wam miłego czytania ❤️

"- Co się z tobą działo? - usłyszałam jego podniesiony ton przez którego przeszły mnie ciarki. Wiedziałam jedno. Christopher jest na mnie zły i to porządnie.
- Przepraszam, ale kiedy wylądowaliśmy zauważyłam, że mój telefon się rozładował i wyłączył się. - zaczęłam mu od razu tłumaczyć. - Od razu jak przyjechaliśmy do dziadków podłączyłam do ładowarki, ale byłam tak zajęta rozmową z babcią i dziadkiem. - zrobiłam przerwę żeby nabrać powietrza. - Że zapomniałam włączyć go i sprawdzić czy nie dzwoniłeś.
- I to jest twoje wytłumaczenie? - miałam wrażenie, że aż wrzeszczał do słuchawki. Przymknęłam oczy czując wstyd, że zawiodłam swojego męża. Miał racje to nie były dobre wytłumaczenia z mojej strony, ale mówiłam całą prawdę. - Wiesz, że wszyscy zamartwialiśmy się, że mogło ci się coś stać? - przytaknęłam głową przyznając mu racje, ale potem dotarło do mnie, że on tego nie widzi.
- Tak wiem. - westchnęłam i podrapałam się po czole. - Zawiodłam cię na całej linii i rozumiem, że jesteś na mnie zły. Mogłam chociaż głupiego SMS wysłać i wspomnieć w nim, że nic mi nie jest.
-Tak mogłaś, ale tego nie zrobiłaś. - jego ton nadal się nie zmieniał. Pewnie będę musiała go osobiście przeprosić, żeby już się na mnie nie gniewał. - I masz racje. Jestem totalnie na ciebie wkurwiony. - uniósł głos. Przygryzłam wargę czując w oczach łzy. Nie chciałam, żeby znów wrócił dawny Christopher, dopiero co udało mi się go zmienić i teraz to ja miałabym być przyczyną jego złej strony. - Podjąłem decyzje. - moje przemyślenia przerwał spokojny, na szczęście, głos Christophera.
- Jaką?- zmarszczyłam brwi nie wiedząc o co mu chodzi. Przez chwilę nic nie mówił dając mi pewnie do myślenia lub sam zastanawiał się jak ma mi to przekazać. Przeczuwałam najgorsze, że chcę mi powiedzieć iż ma nową kobietę i chcę się ze mną rozwieść, lub nie chcę mieć żony w innym Państwie i chcę wziąć ze mną rozwód by ułożyć sobie życie na nową. Z bijącego głośno i szybko serca zaczęłam obgryzać paznokcie bojąc się jego odpowiedzi."