Nie będę też chamska i dodam wam krótki fragment rozdziału 41 :D Mam nadzieje, że spodoba wam się. Cały rozdział pojawi się dzisiaj na Wattpad o godzinie 20:00!

"- Nie wiem czy potrafię ci wybaczyć. - Victor słysząc te słowa zabrał swoją rękę myśląc, że już nigdy nie odzyska swojego syna. Zamknęłam oczy nie mogą patrzyć na rozbitego Victora, który płakał cały czas. Myślał, że jeśli powie prawdę synowi to ten mu wybaczy. - Ale spróbuje. - po długiej ciszy jaka zapanowała między mężczyznami, Christopher wreszcie powiedział to na co ja i pan Brown od dawna czekaliśmy. Odetchnęłam z ulgą czując jak moje serce biło co raz szybciej. Na mojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech. Chciało mi się skakać z radości, wreszcie Christopher pogodzi się ze swoim ojcem. Tak jak chciałam. Wyjeżdżając z Nowego Jorku nie będę musiała się przejmować tym, czy mój mąż dokończy swoją zemstę na swojej rodzinie. Pan Brown spojrzał na swojego syna nie wierząc w to co przed chwilą powiedział. - Na prawdę? - brunet odwrócił się do niego i przytaknął głową. Starszy pan także uśmiechnął się szeroko i rzucił się na szyje syna.

- Dziękuję ci. - patrzyłam na nich i nie powstrzymywałam łzą spływać z moich oczów. Cieszył mnie bardzo ich widok. Mój i Christophera wzrok się spotkał. Odwzajemnił mój uśmiech i zobaczyłam jak podnosi swoje ręce po to, żeby objąć swojego ojca. Victor odsunął się od Christophera i spojrzał na niego. - Wiele to dla mnie znaczy. - szepnął.

- Nie przyzwyczajaj się. - ominął go po to, żeby stanąć obok mnie. Jedną dłoń schował do swoich drogich spodni, a drugą objął mnie w pasie. - Nie wiem czy uda nam się to wszystko odbudować. - wzruszył ramionami. - Straciłem jakiekolwiek do was uczucia, jedyne jakie mam i nimi darzę to należą do mojej żony. - spojrzał na chwilę na mnie. - Nie wiem. - wzruszył ramionami. - Może powinniśmy zacząć od nowa.

- Też tak myślę. - pan Brown nie poddawał się i za wszelką cenę chciał odbudować kontakty ze swoim synem i jest gotowy zrobić wszystko, żeby mu wybaczył. Wiem to, bo widzę w jego oczach. Naglę do mojej małej główki wpadł genialny pomysł i mam nadzieje, że panowie na niego się zgodzą."