Przedstawiam wam fragment do obiecanego przeze mnie wczoraj kolejnego rozdziału Tajemnice Christophera 😊 A o 20:00 będziecie mogli przeczytać cały rozdział, który jak zwykle będzie dostępny na Wattpad 😉
"- Lecisz do Polski na studia? Dlaczego nie w Nowym Jorku?
- Złożyłam już w Polsce dokumenty.
- To ma związek z Christopherem? - nie zdziwiło mnie to pytanie. Amanda, pewnie domyśliła się, że Christopher znów mnie zaczął bić. To moja wina, bo nie informowałam ją od samego początku, tak jak powinnam.
- Na początku tak, ale teraz to już nie. - wypiłam całą zawartość soku.
- Opowiedz mi. - rozkazała, a ja nie mając wyjścia musiałam jej wszystko wytłumaczyć. Opowiedziałam jej wszystko ze szczegółami. Od kłótni w dniu przyjazdu do Nowego Jorku, aż do wczorajszego wieczoru. Amanda, nie przerywała mi tylko w nie których drastycznych momentach nabierała głębokiego powietrza. Sama na jej miejscu tak bym się zachowała. Kiedy ona była z Christopherem, nie była tak traktowana przez niego. Bo on ją nigdy nie kochał tylko ciebie. Pokręciłam głową i westchnęłam. Czekałam na jakąś jej reakcje, albo odpowiedź. Długo nie dawała znaku życia.
- Powiedź coś. - szepnęłam.
- Co mam powiedzieć? Twój mąż jest popaprany. - zaśmiałam się. Wstałam i zabrałam brudne naczynia chowając je do zmywarki.
- Obie wiemy to doskonale. - umyłam ręce pod ciepłą wodą.
- Przepraszam, że to powiem. Ale dobrze, że ja takiego życia z nim nie miałam.
- Nic nie szkodzi, nie gniewam się. - uśmiechnęłam się. Wytarłam ręce w ścierkę, która była powieszona na małym wieszaku. - Ale muszę ci powiedzieć, że chyba stopniowo się zmienia.
- To znaczy?
- Prawdopodobnie zgodzi się spotkać, ze swoim ojcem i siostrą. - weszłam do swojej sypialni i podeszłam do wielkiej szafy, w której były moje i Christophera ubrania.
- Powiedział ci, że tak zrobi?
- Nie, ale wczoraj o nich rozmawialiśmy i nie wściekał się tak bardzo, jak robi to zawsze. - przewróciłam oczami trzymając w obu dłoniach czarną koszulkę z dużym dekoltem. Zmarszczyłam brwi. Skąd to się wzięło w mojej szafie?
- Więc to nie jest pewne, czy się zgodzi. Może z nim porozmawiaj na ten temat, zanim wyjedziesz do Polski uda ci się zorganizować spotkanie z jego rodziną.

0 Komentarze