Zapraszam do przeczytania fragmentu Król Wampirów: Miasto Wampirów, rozdziału 3 :) a już o 21:00 na Wattpad ląduje, cały rozdział.

"- Wygląda jak zamek i to duży, a z tego co tu piszę to mieszka tutaj nie jaki Aaron Pray.
- Pewnie właściciel domu. - westchnęłam i spojrzałam na widok za oknem. Zdążyłam wrócić do domu zanim rozlało się. Nie lubiłam być mokra, przez to dziwnie się czułam. Dlatego kiedy była brzydka pogoda wolałam zostawać w domu. Na mojej twarzy pojawił się grymas jak zobaczyłam wychodzącego tatę z samochodu bez parasolu i biegnącego w stronę drzwi wejściowych do domu. Cały będzie mokry.
- Piszę tylko, że to jeden z domowników i to nie żaden dom tylko pałac.
- Jeden z domowników? - zaskoczył mnie opis, który przeczytała mi Camille.
- Tak tu jest napisane. - byłam coraz ciekawsza tej oferty.
- Ej Cam! Prześlij mi ten link i ja sobie go na spokojnie przeczytam i przeanalizuje. Oddzwonię do ciebie jak się zdecyduje.
- Okey, nie ma sprawy. Tylko szybko, bo muszę do niego napisać żeby przygotowali nam pokoje.
- Nie martw się. Odezwę się przed kolacją. - uśmiechnęłam się. - Pa.
- Pa. - po chwili usłyszałam przerwanie połączenia. Oderwałam telefon od ucha i spojrzałam na wyświetlacz. Ciekawa jestem co to za zamek. Usłyszałam dźwięk przychodzącej wiadomości. Wstałam z parapetu i usiadłam przy laptopie. Kliknęłam w link, który wysłała mi przyjaciółka i już po chwili miałam stronę o której opowiadała mi przez telefon. Rzeczywiście na zdjęciach wyglądał jak zamek. Na około niego było pełno drzew i ogród na tyłach budynku. Zamek otoczony do tego drzewami w Londynie? Dużo czytałam i oglądałam o Londynie, ale nic ani nikt nie wspomniał o żadnym zamku wypełniony dookoła drzewami. Zmarszczyłam brwi i przeczytałam opis ogłoszenia. Z opisu wynika, że Aaron Pay o którym mi już mówiła Camille, zaprasza na odwiedzenie zamka, który słynie z legendy. Zapewniają wspaniałe atrakcje, a także noclegi dla osób, które przyjechały z innego miasta na kilka dni. Chciałam zobaczyć zdjęcie właściciela lub dowiedzieć się kim jest, ale nic takiego nie znalazłam. Jakby specjalnie się ukrywał. Ale dlaczego? Może to wampir? Pokręciłam głową. Elena! Opanuje się. W sobotę są twoje urodziny i nie możesz podejrzewać właściciela być może twojego miejsca do przenocowania, że jest wampirem. Camille, wtedy na pewno pomyślała by, że mi odbiło. A ja przyznała bym jej racje."