,,- Wiesz co? - przetarłam swoje mokre oczy. - Masz racje, to wszystko przeze mnie, przeze mnie denerwujesz się. - stałam na równe nogi. - To przeze mnie wpadasz w agresje i chcesz wszystkich zabić, to przeze mnie dopuszczasz się przemocy na mnie. - spojrzałam na niego. - Ale wiesz co? Studia, dziadkowie to nie tylko powód prawdziwy żeby polecieć do Polski. - zmarszczył brwi i przechylił głowę na bok. - Prawdziwy podwód mojego wyjazdu jest taki, żeby zrobić sobie przerwę w małżeństwie. Należy się nam po tym wszystkim co się wydarzyło. Od naszego ślubu non stop się kłócimy. Twoja była narzeczona, twoje postrzelenie na planie, to zdjęcie które nadal nie wiem dlaczego się zdenerwowałeś po jego zobaczeniu, a teraz jeszcze ten hotel o którym też nie zamierzałeś mi wspomnieć tylko zataić wszystko.
- Sara...
- Nie przerywaj mi! - przerwałam mu podnosząc głos. - Miałam ci tego nie mówić, ale powiem. - złapałam się mocno za swoją drugą rękę ściskając ją aż nie poczuje bólu. Zawsze to robiłam kiedy płakałam, pomagało mi to w uspokojeniu się. - Kiedy byłeś w szpitalu zajrzałam do twojego gabinetu i znalazłam pewną książkę. Opisywałeś w niej swoje ofiary. Imiona, daty, powody śmierci. - zobaczyłam strach w jego oczach. - Zaakceptowałam to, ale pod jednym danym sobie warunkiem. - zrobiłam wielki krok w jego stronę. - Że się dla mnie zmienisz. Myślałam, że tak będzie, ale jednak się myliłam. - uśmiechnęłam się krzywo. - Dlatego postanowiłam, że potrzebna nam będzie przerwa, która da nam do przemyślenia co dalej.
- Nie dam ci rozwodu.
- Jeśli o rozwód chodzi to jego też wzięłam pod uwagę. Kiedy nam nie pomoże ta przerwa i nadal będziesz się zachowywał tak jak Lily powiedziała ,,damski bokser”. To złoże papiery rozwodowe.
- Jasne. - uśmiechnął się. - Ona podsunęła ci ten pomysł i wypaliła przez to mózg.
- Nie. - pokręciłam głową. - To nie ona. Sama na to wpadłam podczas naszych zakupów dzisiejszego ranka. Lily wie tylko o studiach i Polsce, a o tym że rozważam rozwód i główny powód studiów w Polsce to nasza przerwa. Tego jej nie powiedziałam.
- Dlaczego chcesz mi to zrobić. - zobaczyłam w kącikach jego oczów łzy.

0 Komentarze