"- Pokłóciłam się z nim wczoraj i od tamtej pory się nie odzywamy, nawet go nie widziałam ani wczoraj wieczorem ani rano przed wyjściem.
-  Co się stało?
- Wspomniałam mu o hotelu, a ten się oburzył, że się dowiaduje o takich rzeczach z internetu a nie od niego samego.
- Przepraszam bardzo, ale czy on kiedykolwiek odpowiedział ci na jakieś pytanie, które nie daje ci spokoju? Nie.
- Powiedziałam mu to samo, a on powiedział, że nie muszę o wszystkim wiedzieć.
- Jesteś jego żoną i masz prawo wiedzieć o nim wszystko, nie rozumiem gościa. - przechyliła głowę do tyłu.
- Ja też nie, ale jak wspomniałam o zdjęciu to jeszcze bardziej się wściekł, aż kipiał złością. Bałam się,że uderzy mnie w domu rodziców.  
- I zrobił to?
- Nie, ale najgorsze jest to, że całą kłótnie słyszała moja mama i chciała wyciągnąć ode mnie jak najwięcej informacji, a ja nie jestem jeszcze gotowa jej powiedzieć. - schowałam twarz w dłoniach i nabrałam dużego powietrza do płuc.
- Nie martw się. - przytuliła mnie do siebie. - Kiedyś to się wszystko skończy i będziesz żyła tak jak sobie to wyobraziłaś.
- Dopiero wtedy jak Christopher zabije swoją rodzinę.
- Mówisz poważnie. - oderwała się ode mnie, żeby przez chwilę na mnie spojrzeć. Przytaknęłam jej. - Matko. Nie da się nic innego zrobić?
- Da się, ale nie wiem czy uda mi się.
- Co chcesz zrobić? - zmarszczyła brwi.
- Uwolnić serce Christophera od ciemności. - szepnęłam i zamknęłam na chwilę oczy, żeby pomodlić się w myślach o pomoc Boga w ratunku dla mojego męża. Powoli już nie wytrzymuje tego, że właśnie tak mnie traktuje, a nie inaczej. Przemawia nim żądza zemstą na swoich bliskich, którzy wyrządzili mu krzywdy w przeszłości. Ja jednak jestem dla niego teraźniejszością i przyszłością. Powinien mnie traktować nie jak wroga lub zagrożenie, ale jako żonę i miłość swojego życia.
- Pomogę ci w tym, jeśli oczywiście chcesz.
- Dziękuję. - uśmiechnęłam się i złapałam jej rękę, żeby poczuć, że nie jestem sama.
- Nie wiesz ile bym dała, żeby to wszystko się udało i nie musiała się zastanawiać jaki dzisiaj czy jutro humor będzie miał Christopher.
- Uda się. - pogładziła mnie po włosach. - Wszystko się uda. - chciałabym, żeby jej słowa w 100% mnie zapewniły, że nie muszę się niczym martwić."